Przeskocz do treści

Przymierzałam się do tego tekstu wielokrotnie, ale wydawanie to temat rzeka i tak sobie myślę, że nie ma sensu próbować zawrzeć wszystkich informacji. Jeśli ktoś z was się za to zabierze i w praniu wyjdą jakieś problemy, to wtedy dawajcie znać - może razem coś uradzimy 🙂

1. JAK NAPISAĆ KSIĄŻKĘ
W zasadzie sprawa prosta. Siadasz i piszesz - przez jakieś kilkaset albo więcej godzin.
Serio, nie ma lepszej rady, niż: PISZ, BUŁO!!! Tak, będzie ciężko, szczególnie na początku, w środku i na końcu. Pisarze nie mają magicznych sposobów na Boskie Natchnienie. Siadają i piszą. Jak w każdej pracy kreatywnej, tylko w tym przypadku nikt ci nie powie "słuchaj no, pisarz, potrzebujemy 20 stron maszynopisu przed szesnastą, tak więc lepiej się pośpiesz". Musisz mówić sobie to sama.

2. JAK WYDAĆ KSIĄŻKĘ
Mam dla was piękne Drzewko Decyzyjne.

Zacznijmy od pupy strony, czyli jakie w ogóle masz opcje.
1. Normalne wydawnictwo - które weźmie twój tekst, opracuje, złoży, wydrukuje, wypromuje i ci zapłaci, a jak napiszesz drugą książkę, to się ucieszy.
2. Self publishing - bierzesz wszystko na siebie i załatwiasz samodzielnie.
3. Vanity press (uwaga! Żadne vanity press nie powie o sobie, że jest vanity press! Nazywają się zwykłymi wydawnictwami!) - kusiciele, którzy mówią: twoja książka jest rewelacyjna, dej nam kupę forsy, a ją wydamy. Jak masz tak wydać książkę, to jej nie wydawaj!

Teraz bierzemy wady i zalety dwóch pierwszych i jedynych możliwych opcji.
1. Wydawnictwo: zapewni ci profesjonalną współpracę. Popracujesz trochę z redaktorem, a potem spijasz śmietankę, bo wydawnictwo nie tylko wydaje, ale też dystrybuuje, sprzedaje, zapewnia grupę odbiorców. Ale wydawanie tradycyjną drogą ma też swoją wadę i jest to wada finansowa: dostaniesz jakieś 10% ceny okładki. Jak dobrze pójdzie, to będzie 3,5 zł od książki (minus podatek dochodowy). Jak nie ogarniasz umów i cię wykiwają, to będzie to 2 zł. Nakład standardowy to 3k. Czyli liczymy: zarobisz 6-10,5 tysiąca MINUS podatek dochodowy, nie zapominajmy o tym dziadostwie. Czyli 5-8,6 tysiące. Przykro mi, ale to nie są kokosy. Pierwszych książek na pewno nie pisze się dla pieniędzy. Ludzie mówią: na książkach nie zarobisz. To nie jest prawda, ale już proste wyliczenia to kubeł zimnej wody: na książkach da się zarobić. Tylko jest to cholernie trudne.
2. Wydajesz samodzielnie: wszystko fajnie, do twojej kieszeni wpadnie jakieś 60-70% ceny okładkowej, ALE... raz, że musisz tę książkę zrobić (DOBRZE i profesjonalnie! potrafisz?), a dwa że musisz tę książkę sprzedać (masz komu?).

Im mniej umiesz, tym więcej musisz zlecać dla zachowania profesjonalizmu - czyli płacić. Tutaj ktoś się może zapytać: skoro mam płacić za wydanie książki, to czemu nie mogę skorzystać z oferty Vanity Press? A to dlatego, że oni dodatkowo zarabiają na tobie. Czyli biorą powiedzmy dodatkowe 2k za przygotowanie tej książki. Jak sam pozlecasz ludziom  składowe pracy nad książką, to wyniesie cię to mniej. A poza tym, jeśli nie umiesz poradzić sobie z samodzielnym wydaniem, to może sięgnij jednak do tradycyjnego wydawnictwa? Po to one są. Autorzy nie muszą umieć wydawać książek!

JAK ZNALEŹĆ WYDAWCĘ I CZEMU NIKT NIE CHCE MOJEJ KSIĄŻKI?
Rozesłałeaś książkę do wszystkich wydawnictw i nikt nie odpowiedział? Oto następujące przyczyny:
1. Twoja książka jest kiepska.
Przykro mi, ale to bardzo prawdopodobne, nawet jeśli uważasz inaczej. Ludzie piszą bardzo dużo i większość propozycji nie zostanie wydana. Bo jest kiepska. Trzeba mieć pecha, by dobry tekst się nie sprzedał (chyba że popełniasz także poniższe błędy)
2. Wysyłasz do złych wydawnictw - wydawnictwa się specjalizują, upewnij się więc, czy wysyłasz do 20 odpowiednich wydawnictw, czy do 20 przypadkowych.
3. Wysyłasz nie to, o co proszą.
Zazwyczaj proszą o całość - nikogo nie interesuje pomysł albo pierwsze 20 stron. Chcą całość.
4. Schrzaniłeaś streszczenie
Oprócz tekstu wydawnictwa zazwyczaj proszą o notkę biograficzną (kto ty jesteś, czy masz marketingowy potencjał i czy nie jesteś nudnya) oraz o streszczenie. To streszczenie to cholernie trudna sprawa i niestety trzeba poświęcić na nie bardzo dużo czasu. Nie tylko na pisanie streszczenia, ale chyba przede wszystkim na risercz internetowy, jak takie streszczenia się pisze - bo to osobna sztuka, umieć sprzedać książkę jednym zdaniem.
5. Twoja książka jest niby dobra, ale w zasadzie to podobnych jest milion, albo nie ma grupy odbiorców
Wydawnictwa patrzą na książkę jak na produkt. Jeśli twój produkt jest kierowany do zbyt wąskiej grupy osób, albo temat został wyeksploatowany, to wydawnictwa mogą się bać, że książki nie sprzedadzą.

OK, CZYLI JAK ZNALEŹĆ WYDAWCĘ?
1. Robisz listę wydawnictw (idziesz do księgarni, patrzysz kto wydaje tytuły o podobnej tematyce; przeglądasz książki w internecie i robisz dokładnie to samo)
2. Opracowujesz swoją notkę biograficzną i streszczenie/plan
3. Wchodzisz na strony internetowe wydawnictw, szukasz zakładki Kontakt albo Dla Autorów
4. Nie wysyłasz niczego, tylko zamykasz maila i wracasz do tematu za pół roku.
5. Sprawdzasz po pół roku, czy wciąż chcesz się podpisać swoim imieniem pod ta książką
6. Jeśli tak, to wysyłasz zgodnie z instrukcjami na stronach internetowych
7. Czekasz
8. Po 2-3 miesiącach, jeśli nie masz odzewu, możesz zadzwonić do wydawnictw i dopytać się, czy książka została odrzucona, czy też w ogóle jej nie otworzyli
9. Być może trzeba poczekać nawet rok...

WRACAMY DO SAMORÓBSTWA!
Self-publishing jest OK, jeśli:
1. Chcesz mieć książkę na półce i pękać z dumy (i tylko tyle)
2. Chcesz po prostu przeprowadzić taki projekt, pouczyć się na własnej skórze jak wygląda przygotowanie książki
3. Chcesz ją sprzedać, ale masz warunki do sprzedaży.

CHCĘ MIEĆ KSIĄŻKĘ DLA SIEBIE
W takim razie sprawa jest prosta! Nie opłacaj redaktora, korektora ani nic. Przygotuj książkę w wordzie w popularnym formacie (np. A5) i wyeksportuj do PDF'a. Następnie przygotuj okładkę w Wordzie i wyeksportuj do PDF'a. Następnie pójdź z pendrivem do lokalnej drukarni (każde większe miasto taką ma) i powiedz, że chcesz mieć wydruk w formie książki. Koszt takiej zabawy to 20-100 zł od egzemplarza. Wróć pod koniec dnia i ciesz się swoją własną książką!

CHCĘ BYĆ SŁAWNYA I ŻEBY MNIE CZYTALI
No to wchodzimy na wyższy poziom, bo trzeba odwalić całą robotę wydawniczą. Do tego trzeba mieć zaplecze w postaci jakiegoś wydawnictwa (znaczy się firmy, która sobie wpisała w PKD działalność wydawniczą), bo wtedy taniej ci drukują. A w ogóle to większość drukarni pozwala u siebie wydawać, co w praktyce oznacza właśnie zmniejszenie kosztów druku z pełnego VATu na VAT książkowy.

Etapy pracy nad książką (musisz ogarnąć wszystkie):
1. Upewnienie się, że twoje dzieło to na pewno nie jest goowno
2. Znalezienie beta-readerów, czyli pierwszych czytelników, którzy dadzą ci wszelkiego rodzaju wskazówki i uwagi
--> tu powinien być jeszcze jeden punkt, 2.5. Promocja (bo promocję zaczyna się bardzo wcześnie)
3. Poddanie tekstu korekcie autorskiej i redakcji autorskiej (w tym celu najlepiej odłożyć książkę na kilka miesięcy na bok)
4. Oddanie tekstu do redakcji (szukasz redaktora, sprawdzasz i ustalasz stawkę, spisujecie umowę)
5. Naniesienie poprawek po redakcji i ewentualne oddanie ponowne do redakcji.
6. Oddanie do korekty.
7. Oddanie grafikowi, który ustali layout (wygląd wewnętrzny książki) i wprowadzi tekst.
8. Oddanie do korekty technicznej, która sprawdzi tekst ostatni raz, a także upewni się, że nie ma błędów składów.
9. Znalezienie grafika, który zaprojektuje okładkę.
10. Ustalenie nakładu
11. Znalezienie drukarni, która wydrukuje porządnie, tak jak chcesz i w zakładanej przez ciebie cenie
12. Wydruk
13. Dystrybucja i sprzedaż

Dużo roboty, nie? W zasadzie nie ma tutaj punktu, który da się ominąć. Musisz to wszystko zrobić samodzielnie albo znaleźć kogoś, kto ci to zrobi. To oznacza, że samodzielne profesjonalne zrobienie książki to łącznie koszt 5-8 tysięcy.

CZY DA SIĘ TANIEJ
I jednocześnie żeby było dobrze? No... tak, można odpuścić druk i przygotować ebooka 🙂 Są portale, które ułatwiają ten proces, korzystasz z gotowych wzorców i w ten sposób jesteś do przodu z layoutem czy grafiką. Jeśli ograniczysz się do pracy redaktora i korektora, to koszt staje się przyjemnie niski (1000-1500 zł). Niestety, promocja ebooka jest bardzo trudna. Mówiąc krótko, będzie to łatwiejsze, jeśli będziesz blogerem. Albo jeśli będziesz mieć grupę odbiorców. Jeśli nie masz odbiorców, nie wydawaj samodzielnie - szukaj wydawnictwa.

Przypominam, że na każdym etapie złapią cię podatki i inne syfy. Pamiętaj o formalnościach, o ISBNie (którego nadawanie jest proste, tylko później trzeba rozesłać książkę po bibliotekach). Pamiętaj też, że jeśli nikt nie chce wydać twojej książki, to wiesz... może trzeba napisać drugą, lepszą? 🙂

I to chyba tyle na razie 🙂 Jak sobie coś przypomnę, to dopiszę do tekstu.