Przeskocz do treści

3

Jest pierwsza w nocy, wróciłam z pogaduch po studiach, siedzę w hostelu. Poszłam do pobocznego pokoju, bo jadalnia zajęta przez Hiszpanów. Czytam na telefonie i jem kisiel. Oprócz mnie jest jeden mężczyzna, ofc Anglik. Coś gada. Teraz orientuję się, że mówi do mnie.

- Hm?
- ...looks good.
- Eee... it's OK.

Dobra, ja wiem, że zagraniczne zwyczaje są takie, że jest się dla siebie miłym i towarzyskim, ale SERIO, small talk o pierwszej w nocy o kiślu?!?!

Spędzam sobie radośnie poranki, dnie i noce przy komputerze, bo wreszcie mam fajną robotę, co właśnie na tym polega, by siedzieć przy kompie. Kończę reprint książki o Łowiczu. W książce tej nie ma żadnych wątków konnych (pomijając wspominkę o koniach ciągnących wozy strażackie), za to jest wątek szczurzy:

Czytaj dalej... "Ciuchy jeździeckie, Łowicz i Koń Zebrany / blog"