Przeskocz do treści

Czy można przewieźć konia w aucie?

To genialne pytanie zadałam sobie sama, zastanawiając się (nie na serio) jak kucyka przewieść autem. Możliwe, że pytanie to zadawało sobie kilka osób podczas bardzo ożywionej dyskusji w terenie. No, śmiechom końca nie było.

Ogólnie to uważam, że różne zwierzęta powinno się móc przewozić autem nawet osobowym, jeśli zwyczajnie spełnia się warunki bezpieczeństwa jazdy i komfortu zwierzęcia, tylko że takie postawienie sprawy prowokowałoby do nadużyć. Na serio nie kumam, czemu do przewozu kozy albo kucyka ma być niby specjalna przyczepka. A jak kucyk jest kucykiem-przewodnikiem? A jak koza to najlepszy przyjaciel rodziny, którą zabiera się do pracy w korpo, bo akurat w danym korpo przystali na Piątki z Czworonogiem i pracownicy mogą przychodzić z psem (bądź z kozą)? A jak ta świnka waży 20 kg, a ktoś ma zatuczonego kota o podobnej wadze, to czemu świni nie wolno, a kota wolno? To wszystko jest kwestia umowna, że jeden zwierzak jedzie tak a nie inaczej.

Jak jest z kozami i owcami to nie wiem (jeśli ktoś z was przewozi na tylnej kanapie, to polecam zadbać o zwierzaka, wyczesać, założyć mu sweterek, przepiękny kantarek i mówić że pełni w rodzinie funkcję psa). Nie wiem co policja na to, ale chociaż będzie śmiesznie i będziecie mogli zdać relację jak w takich okolicznościach przebiegła rozmowa z drogówką (i poznać kilka okolicznych fundacji ratujących zwierzęta przed nieodpowiedzialnymi właścicielami).

Z końmi jest tak, że środek przeznaczony do ich transportu musi zostać zatwierdzony przez wojewódzkiego inspektora weterynarii i auta osobowego wam nie zatwierdzą. Pojazd musi spełniać kilka wymogów, ale wszystko sprowadza się ostatecznie do jednego:

Nie, nie można przewieźć kucyka w Nissanie Primera.
Czy teraz mogę już otrzymać moje honorowe papiery adwokackie za wybitną znajomość polskiego prawa? Plz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *